Fteri Beach/ Plaża Fteri

When you’re on vacation, do you sometimes have quite crowded beaches, where are you stumbling over beach chairs or other equipment every few centimeters? Do you want to be alone on the undiscovered beach? Or maybe the soul of a wanderer looking for adventure and exploring the untouched mountain trails dorms in you?

If you answered YES to the above question, I invite you to familiarize yourself with my last adventure in Kefalonia. I assure you that for such adventures here is not difficult, the island is full of undiscovered, wonderful places, which are not visited by “ordinary tourists”.

Our weekly trip has been meticulously planned the day before. We had to get acquainted not only with the car route but also with the mountain trail. This trip is half way a walking tour. Of course, searching for information on the internet has helped a little, but it surprised us a bit …

It’s Sunday (I’ll add a hot) morning. A thought goes through your head that you could stay at home and go to a nearby beach … But no! Today is the day in which enough laziness and time to go on a serious trip! The direction of Fteri, a beach located at the very north of the Paliki peninsula. Looking at the map, we already know that the trip will require some sacrifice. Instead of sandals or flip-flops, sports shoes land on their feet. It means only one thing – a mountain trail.

We set off from Argostoli along the route towards Petani beach (I wrote about this wonderful beach HERE). We drive about 40 minutes (25 km). At the signpost at Petani, we turn in a different direction. After a while, instead of the asphalt road, we are already driving a stony road. After 5 minutes, this road ends and you have to park your car. We are a bit surprised, because on the horizon we see many other cars. This means that we will not be alone on the beach. But it was known from the very beginning. The Fteri beach, although it is still little known, is one of the attractions of the nearby Vouti beach. There you can take a small boat, which will arrive at Fteri. It is a good solution for children and older people, because it is easy to get injured or injured on the trail.

Without wasting time, we are looking for a place where the trail begins … we are looking, we are looking, in the end we go with a group of other people along a narrow path leading to a goat pen. But something does not suit me … looking for information on the Internet I came across a video about the way to Fteri (you will find it HERE and HERE short version). Thanks to that, we found the beginning of the trail by a wooden pole and a large tree.

DSCN5641
Początek szlaku przy drewnianym słupie/The beginning of the trail by the wooden pole

DSCN5642DSCN5643

DSCN5639
Drzewo będące również wyznacznikiem szlaku/A tree that is also a determinant of the trail

After finding the trail, we finally start the journey. The entire route has red signposts on the rocks for travelers as well as other traces, eg, buildings, stones that are an additional determinant of the route.

DSCN5638

DSCN5635
Czerwone drogowskazy na szlaku/Red signposts on the trail

Going along the route all the time you should look for these signposts. If they are not there, we are definitely going the wrong way.

The trail is not very difficult, but rich in rocks with a slippery surface. An additional difficulty is the sun, which accompanies the entire route. We find only a few places where we can find a patch of shade. They are a very important place and it is worth to relax there. If you are going on this route, remember about the water supply, hat and cream with a filter. There is NO store, restaurant, toilet, etc. on the trail or nearby.

DSCN5536
W połowie szlaku już widać plażę/Halfway along the trail you can already see the beach
DSCN5529
Oczywiście kochamy takie widoki/ We love such views

The beach itself is very beautiful. Azure water, white rocks all around and charming pebbles. There were tourists on it, but it was not crowded and one could find there an oasis of peace and swim to other nearby beaches where there was no one left. For me, however, the best thing was the same trip to the beach. Wonderful rocks, a small gorge below and the presence of goats that spoke in the distance. The beach, of course, is worth seeing, but it’s only to overcome the trail, the thirst and sweat flowing from the forehead intensify the feeling of happiness at the sight of the sea, where you can cool off. I do not know if I would feel such joy and satisfaction after sailing the boat. Fteri is such beautiful like Petani, which I have already seen. There was nothing surprising in her. However, feeling when you see the beach from the top of the trail and you know that to get there you still need a lot of effort, it is indescribable!

Wandering to the beach took us about 45 minutes. Back a lot, much more difficult due to the road uphill – only 30 minutes.

DSCN5539DSCN5542DSCN5551

DSCN5556DSCN5558DSCN5575DSCN5581DSCN5582DSCN5583DSCN5589DSCN5590DSCN5591DSCN5593DSCN5594DSCN5603DSCN5608DSCN5625DSCN5627DSCN5629

PL

Czy będąc na wakacjach macie czasem dość zatłoczonych plaż, gdzie co kilka centymetrów potykacie się o leżaki bądź inne sprzęty? Czy pragniecie znaleźć się  sami na nieodkrytej dotąd plaży? A może drzemie w Was dusza wędrownika, szukającego przygód i eksplorującego nieprzetarte górskie szlaki?

Jeżeli na powyższe pytanie odpowiedzieliście TAK, zapraszam do zapoznania się z moją ostatnią przygodą na Kefalonii. Zapewniam, że o takie przygody tu nie trudno, wyspa jest pełna nieodkrytych, przecudownych miejsc, do których nie zaglądają ,, zwykli turyści”.

Nasza cotygodniowa podróż została skrupulatnie zaplanowana dzień wcześniej. Musieliśmy zapoznać się nie tylko z trasą samochodową, ale także z górskim szlakiem. Wycieczka ta bowiem jest w połowie wycieczką pieszą. Oczywiście szukanie informacji w internecie pomogło troszkę, jednak co nieco nas zaskoczyło…

Jest niedzielny (dodam upalny) poranek. Przez głowę przechodzi myśl, że może by tak zostać w domu i udać się na pobliską plażę… Ale nie! Dziś jest ten dzień, w którym dosyć lenistwa i czas udać się na poważną wyprawę! Kierunek Fteri, czyli plaża położona na samej północy półwyspu Paliki. Spoglądając na mapę już wiemy, że wycieczka będzie wymagała trochę poświęcenia. Zamiast sandałów czy klapek, na stopach lądują buty sportowe. Oznacza to tylko jedno – szlak górski.

Wyruszamy z Argostoli trasą w kierunku plaży Petani (o tej cudownej plaży pisałam TUTAJ)  Jedziemy około 40 minut (25 km). Przy drogowskazie na Petani skręcamy w inną stronę. Po chwili zamiast asfaltowej drogi jedziemy już drogą kamienistą. Po 5 minutach droga ta się kończy i trzeba zaparkować samochód. Jesteśmy trochę zdziwieni, ponieważ na horyzoncie ukazuje nam się wiele innych samochodów. Oznacza to, że nie będziemy na plaży sami. Ale przecież było to wiadome od samego początku. Plaża Fteri, mimo iż jest nadal mało znana, stanowi jedna z atrakcji z pobliskiej plaży Vouti. Tam można wsiąść na małą łódź, którą dopłyniemy na Fteri. Jest to rozwiązanie dobre dla dzieci i starszych osób, gdyż na szlaku łatwo o wypadek czy kontuzje.

Nie tracąc czasu szukamy miejsca, w którym zaczyna się szlak… szukamy, szukamy, w końcu idziemy z grupą innych ludzi wąską ścieżką prowadząca do zagrody kóz. Coś jednak mi nie pasuje…szukając informacji w internecie natknęłam się na video o drodze na Fteri (znajdziecie go TU i TUTAJ wersja skrócona). Dzięki temu znaleźliśmy początek szlaku przy drewnianym słupie i dużym drzewie.

Po odnalezieniu szlaku w końcu rozpoczynamy wędrówkę. Cała trasa posiada czerwone drogowskazy na skałach dla podróżujących a także inne ślady np. ,, budowle,, z kamieni będące dodatkowym wyznacznikiem trasy.

Idąc trasą przez cały czasu należy szukać tych drogowskazów. Jeżeli ich nie ma na pewno idziemy złą drogą.

Szlak nie jest bardzo trudny, ale bogaty w skały o śliskiej powierzchni. Dodatkowym utrudnieniem jest słońce, które towarzyszy przez całą trasę.  Znajdziemy tylko kilka zacienionych miejsc.  Są one bardzo ważne i warto tam odpocząć. Jeżeli wybieracie się w tą trasę pamiętajcie o zapasie wody, kapeluszu i kremie z filtrem. Na szlaku ani w pobliżu NIE MA żadnego sklepu, restauracji, toalety itp.

Sama plaża jest bardzo piękna. Lazurowa woda, białe skały dookoła i urokliwe kamyszki. Byli na niej turyści, ale nie była zatłoczona i można było znaleźć tam swoją oazę spokoju oraz przepłynąć na inne pobliskie plażyczki gdzie nie było już zupełnie nikogo. Dla mnie jednak najlepsza była sama wędrówka na plażę. Cudowne skały, mały wąwóz w dole i obecność kóz, które odzywały się w oddali. Plaża oczywiście jest warta zobaczenia, ale dopiero pokonanie szlaku, spragnienie i  pot lejący się z czoła potęgują uczucie szczęścia na widok morza, w którym można się ochłodzić. Nie wiem, czy po przepłynięciu łodzią czułabym taką radość i satysfakcję. Fteri swoją pięknością dorównuje na przykład Petani, którą już widziałam. Nie było w niej nic zaskakującego. Jednak uczucie, kiedy widzisz plażę z góry szlaku i wiesz, że aby dostać się tam trzeba jeszcze dużo wysiłku,  jest nieopisane!

Wędrówka na plażę zajęła nam około 45 minut. Powrót choć dużo, dużo trudniejszy ze względu na drogę pod górkę – tylko 30 minut.

Photo report – Petani beach/ Fotorelacja – Plaża Petani

We have Sunday, July 22. We leave early in the morning from the center of Argostoli towards Lixouri. We stop there for a moment to start the day with a wonderfully chilled espresso, giving refreshment on the long route. We are moving south of the Paliki peninsula, because the first stop point is to be Xi beach. There the weather surprises us. There are storm clouds in the sky and it’s really windy. Without wasting time, we take our things and run to the car. We choose a different direction – one of the most beautiful beaches of Cephalonia – Petani beach. There are supporters of the Myrtos beach on the island, considering it the most beautiful, but there are also those who give Petani beach first place on the podium.

Seeing Myrtos twice in my life and Petani now again, I can say that I belong to the second group of Petani lovers. When I was on Petani beach for the first time, she disappointed me. The view from the top to the blue beach below was one of the most beautiful but after arriving at the very bottom, I was very surprised. High slopes meant that the sun did not reach the beach, in addition this wind … The water was rough and cold, did not encourage you to swim in it.

The second approach to Petani was slightly skeptical. Today, however, I know where the problem lies. First of all, the high slopes cover the sun, but only in the morning … In the afternoon there is already a wonderfully sunny and warm. Secondly, the wind … We are on the island, so there is no chance to avoid it. But you can watch the weather and go to Petani on a slightly less windy day.

What I saw the second time exceeded all my expectations. It was not exactly the beach I saw two years ago. All colors of blue, smaller and larger rocks and charming pebbles instead of sand are a real challenge for the feet of tourists. Half of the beach is a tourist resort, with deck chairs and umbrellas, premises and water sports. The second part is calmer, an oasis for those seeking peace and diving in search of a variety of fish. I could not enjoy the presence in this place, so quiet and breathtaking. I want to go back there as often as possible to enjoy my eyes with beautiful colors.

The Petani beach is located about 35 km from the center of Argostoli (49 minutes by car), 16 km from the center of Lixouri (26 minutes by car).

20180722_120250

IMG-20180722-WA0009

IMG-20180722-WA0013

IMG-20180722-WA0022

IMG-20180722-WA0024

20180722_15193320180722_154525

IMG-20180722-WA0003

received_249070942556913

20160803_121733
Ksouras Tavern Menu –  czyli to co warto spróbować, dania dla 2 osób: 1) spaghetti z owocami morza , 2) talerz z grillowanym mięsem i dodatkami/ Ksouras Tavern Menu – what is worth to try, plate for 2 people: 1) seafood spaghetti, 2) grilled meat plate

 

 

PL

Mamy niedzielę 22 lipca. Wyruszamy z samego rana z centrum Argostoli  w kierunku Lixouri. Zatrzymujemy się tam na chwilkę, aby zacząć dzień od cudownie schłodzonego espresso, dającego orzeźwienie w dłuższej trasie. Poruszamy się na południe półwyspu Paliki, gdyż pierwszym punktem zatrzymania ma być plaża Xi. Tam o dziwo zaskakuje nas pogoda. Na niebie pojawiają się burzowe chmury i robi się naprawdę wietrznie. Nie tracąc czasu zabieramy swoje rzeczy i uciekamy do samochodu. Obieramy inny kierunek –  jedną z najpiękniejszych plaż Kefalonii – plażę Petani. Na wyspie są zwolennicy plaży Myrtos, uważający ją za najpiękniejszą, ale są też tacy, którzy pierwsze miejsce na podium dają właśnie plaży Petani.

Widząc dwa razy w życiu Myrtos i teraz po raz kolejny Petani, mogę śmiało powiedzieć, że należę do tej drugiej grupy. Gdy byłam po raz pierwszy na plaży Petani bardzo mnie ona zawiodła. Widok ze szczytu na oddaloną w dole błękitną plażę był jednym z najpiękniejszych lecz po przybyciu już na sam dół, mocno się zdziwiłam. Wysokie zbocza sprawiały, że na plażę nie docierało słońce, w dodatku ten wiatr… Woda była wzburzona i zimna, nie zachęcała od kąpieli w niej.

Drugie podejście do Petani było lekko sceptyczne. Dziś jednak już wiem, gdzie leży problem. Po pierwsze, wysokie zbocza zakrywają słońce, ale tylko w godzinach porannych… Po południu jest już tam cudownie słonecznie i ciepło. Po drugie wiatr… Jesteśmy na wyspie więc uniknąć się go raczej nie da. Można za to obserwować pogodę i wybrać się na Petani w dzień nieco mniej wietrzny.

To, co zobaczyłam za drugim razem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. To zupełnie nie była ta plaża, którą widziałam 2 lata temu. Wszelkie kolory błękitu, skałki mniejsze i większe oraz urokliwe kamyszki zamiast piasku stanowiące nie lada wyzwanie dla stóp turystów. Połowa plaży istnie turystyczna, z leżakami i parasolami, lokalami oraz sportami wodnymi. Druga część spokojniejsza, będąca oazą dla spragnionych spokoju i nurkowania w poszukiwaniu różnorodnych ryb. Nie mogłam nacieszyć się obecnością w tym miejscu, tak wyciszającym i wprawiającym w obłęd. Pragnę tam wracać jak najczęściej, by nacieszyć swoje oczy przepięknymi barwami.

Plaża Petani znajduje się około 35 km od centrum Argostoli (49 minut samochodem), 16 km od centrum Lixouri (26 minut samochodem).