Summary of the summer season/ Podsumowanie sezonu letniego 2018

We already have November. We are approaching the end of the year … So … I am coming back to you after this short break with a summary of the season.

I would like to share with you my thoughts and feelings after discovering the next wonderful places in Kefalonia.

It was not as planned ...

Summer season 2018 was not what I dreamed of. I can, however, calmly call him GOOD.

It was my second season in Kefalonia. I believe that up to three times the art and the next one will be the breakthrough, full of changes, novelties and surprises (let these positive ones) …

Treasures that I discovered

I discovered many new places this summer. One of them was strongest in my heart and memory. I do not have to think for a long time – it is Fteri beach. Greek holidays from a different angle. A close encounter with nature, the power of adrenaline on a mountainous trail and endorphins after seeing a piece of sea and beach in the distance. It’s definitely my atmosphere and I would like to meet as many such secretive, beautiful places that asphalt roads do not lead to. You can read about my trip to Fteri HERE.

The Myrtos beach was the next point on the map of Kefalonia. Well known to me, however, only from the viewpoint. Staying on the beach, sore feet after passing the stones on the beach and the blue of the water were no less than a view from above. My report from Myrtos beach is HERE.

Other less known places that I visited were the castle of St. George and the Ionion Center for Art and Culture. I think that Kefalonia’s short history and art lesson will be useful to everyone, even while on holiday.

The next stops were Assos and Fiskardo. Both are small fishing villages. Assos, despite his microscopic size, surprised me more positively than Fiskardo. This place was more consistent, colorful, totally in Greek style and simply dazzling. In addition, you could visit the castle on the top of the peninsula.

Fiskardo let me down very badly. The long, more than one hour car route was a sacrifice, after which I expected something extraordinary … My eyes showed numerous crowded restaurants and small shops at a small port. If you are wondering about Fiskardo while in Kefalonia, it seems to me that this is a place that you can easily skip for something more valuable. Fiskardo seems to be a bit overrated …

At the end I will mention the last discovery – the island of Zeus (Dias). I could not think of the end of the season better than a sea trip to this tiny island. To bring tourists to such unknown places, it is worth sacrificing even in sickness.

Beaches, beaches, beaches, something for lazy people

The above-mentioned places are options for more active and those who like to visit. I would not be myself if I did not look at the beaches I have not seen yet. I can recommend you beaches: Lourdas, Trapezaki, Karavados, Pessada, Spartia, Avithos, Al Helis …. During hot days lazing on the beach seems to be an ideal option 🙂

What’s next ?

What are we doing now? Well finished season in Greece means – rest or next months of work, this time not in tourism, but in a construction, renovation, olive harvest or in shops and cafes.

For me, this period is a time of work, devising ideas for the summer season 2019 … I can tell you that I will be on the Greek Panorama in Warsaw from December 1-2. This stay is associated with the promotion of the blog, but also to introduce to you our plan to start your own business in Kefalonia. Soon there will be a separate entry about it. I am counting on your positive reception of the entire program 🙂

See you later!


PL

 

Mamy już listopad. Zbliżamy się do końca roku… Zatem… Wracam do Was po tej krótkiej przerwie z podsumowaniem sezonu.

Chciałabym się z Wami podzielić swoimi przemyśleniami i odczuciami po odkryciu kolejnych cudownych miejsc na Kefalonii.

Nie było tak jak zaplanowałam…

Sezon letni 2018 nie był takim, jaki sobie wymarzyłam. Mogę jednak spokojnie nazwać go DOBRYM.

Był to już mój drugi sezon na Kefalonii. Wierzę, że do trzech razy sztuka i kolejny będzie tym przełomowym, pełnym zmian, nowości i zaskoczeń (oby tych pozytywnych)…

Skarby, które odkryłam

Tego lata odkryłam wiele nowych miejsc. Jedno z nich zapadło najmocniej w mym sercu i pamięci. Nie muszę się długo zastanawiać – jest to plaża Fteri. Greckie wakacje zupełnie od innej strony. Bliskie spotkanie z naturą, moc adrenaliny na górzystym szlaku oraz endorfiny po ujrzeniu w oddali skrawka morza i plaży. To zdecydowanie moje klimaty i chciałabym poznać jak najwięcej takich skrytych, pięknych miejsc, do których nie prowadzą asfaltowe drogi. O mojej wycieczce na Fteri możecie przeczytać TUTAJ.

Kolejnym punktem na mapie Kefalonii była plaża Myrtos. Dobrze znana mi wcześniej jednak tylko z punktu widokowego. Pobyt na plaży, ból stóp po przejściu po kamieniach na plaży oraz błękit wody były nie mniejszym przeżyciem niż widok z góry. Moja relacja z plaży Myrtos znajduje się TUTAJ.

Innymi mniej znanymi miejscami, które odwiedziłam były zamek św. Jerzego i Jońskie Centrum Sztuki i Kultury. Myślę, że krótka lekcja historii i sztuki Kefalonii przyda się każdemu, nawet podczas pobytu na wakacjach.

Następnymi przystankami były Assos i Fiskardo. Obie są małymi miejscowościami rybackimi. Assos mimo swego mikroskopijnego rozmiaru zaskoczyło mnie pozytywniej niż Fiskardo. Miejsce to było bardziej spójne, kolorowe, totalnie w greckim stylu i po prostu olśniewające. Dodatkowo można było zwiedzić zamek na szczycie półwyspu.

Fiskardo zawiodło mnie bardzo. Długa, ponad godzinna trasa samochodem  była poświęceniem, po którym oczekiwałam czegoś nadzwyczajnego… Moim oczom ukazały się liczne, zatłoczone restauracje i sklepiki przy niewielkich rozmiarów porcie. Jeżeli zastanawiacie się nad Fiskardo podczas pobytu na Kefalonii, wydaje mi się, że jest to miejsce, które możecie spokojnie pominąć na rzecz czegoś bardziej wartościowego. Fiskardo wydaje się bowiem być troszkę przereklamowane…

Na sam koniec wspomnę o ostatnim odkryciu – wyspie Zeusa (Dias). Nie mogłam lepiej wymarzyć sobie zakończenia sezonu, niż wycieczka droga morską na tą malutką wyspę. Dla przybliżania turystom właśnie takich nieznanych miejsc, warto poświęcać się nawet w chorobie.

Plaże, plaże, plaże, czyli coś dla leniuchów

Wyżej wymienione miejsca to opcje dla bardziej aktywnych i lubiących zwiedzać. Nie była bym sobą, gdybym nie zajrzała na niewidziane jeszcze przeze mnie plaże. Polecić mogę Wam plaże: Lourdas, Trapezaki, Karavados, Pessada, Spartia, Avithos, Al Helis…. Podczas upalnych dni leniuchowanie na plaży wydaje się być opcją idealną 🙂

Co dalej ?

Co teraz robimy ? Cóż zakończony sezon w Grecji oznacza – odpoczynek bądź kolejne miesiące pracy, tym razem nie w turystyce, ale w budowlance, przy remontach, zbiorze oliwek czy w sklepach i kawiarniach.

Dla mnie samej okres ten jest czasem pracy, obmyślania pomysłów na sezon letni 2019… Mogę zdradzić Wam, że już w dniach 1-2 grudnia będę na Greckiej Panoramie w Warszawie. Pobyt ten wiąże się z promocją bloga, ale również przedstawieniu Wam naszego planu rozpoczęcie własnej działalności na Kefalonii. Już wkrótce będzie o tym osobny wpis. Liczę na Wasz pozytywny odbiór całego programu 🙂

Do zobaczenia!

The castle of St. George/ Zamek św. Jerzego/

This is one of the last summer hot Sunday in Kefalonia. We are taking you on another trip, this time a bit historical.

The point of our trip is the castle of Saint. George, which is about 10 minutes away by car from Argostoli.

Castle of St. George, is located on the top of the hill called Ayios Yeorgios, which dominates the south-western part of the island. The hill was first fortified in Byzantine times, when the castle itself seemed to be closed on the top around the church of St. George, from whom he took his name. For three centuries (1185-1485) various western rulers who ruled the island widened the fortress and used it as a military center. During the Turkish occupation in 1479-1481 and 1485-1500, the fortress was subject to various reconstructions, which until today are difficult to identify. Today, we can observe the dominance of the work of the Venetians who occupied the castle after its destruction in 1500. In 1504 the reconstruction of the fortress began, which, however, did not end in success until 1545. The walls of the castle are irregular and their total length is 600 meters. They were strengthened by three bastions, of which the south-east is the strongest.

A settlement developed in the castle, which later expanded beyond its walls and created a suburb of Borgo.

When the Venetians moved the headquarters of their administration to Argostoli, the castle deteriorated and gradually depopulated (1757).

Under the British protectorate and during the Second World War, the castle was destroyed, but the worst was in 1953 when a huge earthquake struck the island.

To this day, the castle is one of the most important elements of architecture and a testimony to the history that took place in Kefalonia for thousands of years.

Castle of St. George is a place I recommend to visit, especially if you are interested in history or just like such “castle atmosphere”. In addition, he encourages the fact that admission is free (for now, because the castle has been open to visitors for several years, so when tourists come here, some entrance fees may apply). From the top there is a wonderful view of the entire Argostoli, nearby villages and a view of the sea. Going around the castle in the evening you can admire its lighting, which makes a really big impression.

The castle is open to tourists from Tuesday to Sunday from 8:30 to 15:30. Free entrance

DSCN5686
Widok na zamek z ulicy/ View of the castle from the road
DSCN5692
Brama wejściowa do zamku/ The entrance gate to the castle

DSCN5693DSCN5694DSCN5697DSCN5698DSCN5700

DSCN5702
Widok na Argostoli ze szczytu/ View of the Argostoli from the top of the hill

DSCN5704DSCN5705DSCN5707DSCN5706DSCN5713DSCN5718DSCN5719DSCN5720DSCN5722DSCN5723DSCN5726DSCN5730DSCN5732DSCN5736DSCN5745DSCN5752DSCN5756DSCN5758DSCN5759DSCN5760DSCN5761

PL

To już jedna z ostatnich letnich upalnych niedziel na Kefalonii. Zabieramy Was zatem w kolejną podróż, tym razem nieco historyczną.

Punktem naszej wycieczki jest zamek św. Jerzego, który znajduje się około 10 minut drogi samochodem od Argostoli.

Zamek św. Jerzego, znajduje się na szczycie wzgórza zwanego Ayios Yeorgios, które to dominuje w południowo – zachodniej części wyspy. Wzgórze zostało po raz pierwszy ufortyfikowane w czasach bizantyjskich, kiedy to sam zamek zdawał się być zamkniętym na szczycie wokół kościoła św. Jerzego, od którego wziął swą nazwę.  Przez trzy wieki (1185-1485) różni władcy zachodni władający na wyspie rozszerzali twierdzę i używali jej jako centrum militarne.  Podczas okupacji tureckiej w latach 1479-1481 i 1485-1500 twierdza podlegała rozmaitym przebudowom, które do dzisiaj są trudne do zidentyfikowania. Dziś zaobserwować tu można dominację pracy Wenecjan, którzy zajęli zamek po jego zniszczeniu w 1500 roku.  W 1504 roku rozpoczęła się rekonstrukcja twierdzy, która jednak nie zakończyła się sukcesem do 1545 roku. Mury zamku są nieregularne a ich całkowita długość wynosi 600 metrów. Zostały one wzmocnione po przez trzy bastiony, z których południowo – wschodni jest najsilniejszym.

W zamku rozwijała się osada, która w późniejszym czasie rozszerzyła się poza jego mury i utworzyła przedmieście Borgo.

Gdy Wenecjanie przenieśli siedzibę swojej administracji do Argostoli, zamek podupadł i stopniowo się wyludniał (1757).

Pod brytyjskim protektoratem i podczas drugiej wojny światowej zamek uległ dużym zniszczeniom, jednak najgorsze miały miejsce w 1953 roku kiedy to w wyspę uderzyło wielkie trzęsienie ziemi.

Do dziś zamek jest jednym z ważniejszych elementów architektury oraz stanowi świadectwo historii, jaka miała miejsce na Kefalonii przez tysiące lat*

Zamek św. Jerzego  jest miejscem, które polecam odwiedzić, szczególnie jeżeli interesuje Was historia albo po prostu lubicie takie ,,zamkowe klimaty,,. Dodatkowo zachęca fakt, że wstęp jest darmowy (na razie, gdyż zamek jest dostępny do zwiedzania od kilku lat, a więc gdy przybędzie tu turystów mogą zostać wprowadzone jakieś opłaty za wstęp). Ze szczytu rozpościera się cudowny widok na całe Argostoli, pobliskie miejscowości oraz widok na morze. Przejeżdżając w okolicy zamku wieczorem podziwiać można jego oświetlenie, które robi naprawdę duże wrażenie.

Zamek jest otwarty dla turystów od wtorku do niedzieli w godzinach od 8:30 do 15:30. Wstęp wolny.

 

*Informacje na temat zamku św.Jerzego pochodzą z ,broszur’ wydawanych w budynku obsługi zamku.

Photo report Assos village and Myrtos beach/ Fotorelacja Assos i plaża Myrtos

A few days ago, we started thinking about our weekly Sunday trip. The choice fell on Assos and the nearby island in the northeast – Itaka. We could not get to Itaka – why I will tell you in a moment.

It’s a late Sunday morning. Around 11:00 we set off from Argostoli towards Assos. A one-hour trip by car (36 km) is very tiring due to the prevailing temperature of over 30 degrees. The route, however, abounds in beautiful views of the mountains, vegetation, including fragrant oregano fragrances and local friends – goats.

DSCN5396

DSCN5395

DSCN5397

DSCN5398

DSCN5404

DSCN5405

DSCN5428

DSCN5431

DSCN5525

Arriving at the destination, we can see a small peninsula from afar, which connects to the mainland by a narrow road decorated with colorful houses in a traditional style. It is Assos – a village where you can feel the old atmosphere of Kefalonia and admire the traditional architecture. In addition, you can visit the Venetian castle located at the very top of the peninsula at an altitude of 154 meters. Unfortunately, for lack of time, we did not visit him, but we will definitely make up for it soon.

DSCN5432

DSCN5434

Assos delighted me from the first look, although it seemed to me a lot, much smaller than I thought. However, it is perfectly normal in Kefalonia and applies to most fishing towns, eg Fiskardo itself, which is also very small.

DSCN5440

DSCN5443

DSCN5438

DSCN5445

DSCN5447

DSCN5448

DSCN5454

DSCN5456

DSCN5464

DSCN5466

DSCN5475

DSCN5469

DSCN5479

DSCN5486
Zamek wenecki/ Venetian Castle
DSCN5487
Zamek wenecki/ Venetian Castle

After a short walk by Assos, we went further, because we had to wait for a trip to Sami – the port from which the ferry to Ithaca flows. The weather and the terrible heat gave way to us, which is why we tempted to the Myrtos beach, thus giving up Itaka. Already from the vantage point we saw that the sea is very calm and there are no huge waves that can often be found there. On the way, we went to the tavern to eat dinner. As every time we travel, we bet on fresh seafood and home-made potatoes (fries). Myrtos Taverna & Cafe on the road leading to Myrtos beach is a place worth recommending, where you will eat delicious and fresh food and the service is nice, helpful and smiling.

20180812_142622

20180812_142651
Owoce morza w Myrtos Taverna & Cafe/ Seafood in Myrtos Taverna & Cafe

Mystos beach, or a miracle on miracles. Called the most beautiful beach of Kefalonia and one of the most beautiful in Greece and the world. These opinions speak for themselves and I have nothing to show you how this miracle looks up close. Fill your eyes with beautiful views, crystal azure water and charming stones strewn on this beach. When choosing Myrtos, it is worth remembering that it is a beach with a fairly large drop in the ground and the waves can be really huge and dangerous there. I hope that this view will encourage you even more to visit Kefalonia and we will be able to meet you soon!

DSCN5490

DSCN5491

DSCN5492

DSCN5493

DSCN5494

DSCN5495

DSCN5496

DSCN5497

DSCN5498

DSCN5504

DSCN5505

DSCN5507

DSCN5508

DSCN5523

DSCN5409

PL

Kilka dni temu zaczęliśmy myśleć nad naszą cotygodniową niedzielną wycieczką. Wybór padł na Assos i pobliską wyspę na północnym-wschodzie – Itakę. Na Itakę nie udało nam się dotrzeć – z jakiego powodu opowiem za chwilę.

Jest późny niedzielny poranek. Około godziny 11:00 wyruszamy z Argostoli w kierunku Assos. Godzinna podróż samochodem (36 km) jest bardzo męcząca ze względu na panującą temperaturę ponad 30 stopni. Trasa jednak obfituje w przepiękne widoki gór, roślinność, w tym pachnące z daleka oregano oraz lokalnych przyjaciół – kozy.

Dojeżdżając do celu widzimy z daleka mały półwysep, który łączy się z lądem wąską drogą udekorowaną kolorowymi domami w tradycyjnym stylu. To właśnie Assos – wioska, gdzie można poczuć dawny klimat Kefalonii i podziwiać tradycyjne budownictwo. Oprócz tego można zwiedzić zamek wenecki znajdujący się na samym szczycie półwyspu na wysokości 154 metrów. Niestety z braku czasu, nie zwiedziliśmy go, ale na pewno nadrobimy to wkrótce.

Assos zachwyciło mnie od pierwszego spojrzenia, mimo iż wydawało mi się dużo, dużo mniejsze niż myślałam. Jednak jest to zupełnie normalne na Kefalonii i dotyczy większości miejscowości rybackich np. samego Fiskardo, które także jest malutkie.

Po krótkim spacerze przy Assos, wyruszyliśmy dalej, gdyż miała nas czekać podróż do Sami – portu, z którego wypływa prom na Itakę. Pogoda i straszny upał dał nam się we znaki, dlatego skusiliśmy się na plażę Myrtos, rezygnując tym samym z Itaki. Już z punktu widokowego widzieliśmy, że morze jest bardzo spokojne i nie ma ogromnych fal, które często można tam spotkać. Po drodze zajrzeliśmy do tawerny, aby zjeść obiad. Jak za każdym razem w podróży, postawiliśmy na świeże owoce morza i domowe ziemniaki (frytki). Myrtos Taverna & Cafe przy drodze prowadzącej na plażę Myrtos jest miejscem godnym polecenia, w którym zjecie pyszne i świeże potrawy a obsługa jest miła, pomocna i uśmiechnięta.

Plaża Myrtos, czyli cud na cudami. Nazywana najpiękniejszą plażą Kefalonii i jedną z najpiękniejszych w Grecji i na świecie. Te opinie mówią same za siebie a mi nie pozostaje nic innego jak pokazać Wam jak ten cud wygląda z bliska. Nacieszcie swoje oczy pięknymi widokami, krystaliczną lazurową wodą oraz urokliwymi kamieniami usłanymi na tej plaży. Wybierając się na Myrtos warto pamiętać, że jest to plaża z dość dużym spadkiem gruntu a fale potrafią tam być naprawdę olbrzymie i niebezpieczne. Mam nadzieję, że widok ten zachęci Was jeszcze bardziej do odwiedzenia Kefalonii i już niedługo będziemy mogli się tu spotkać !