Potisti Waterfalls/Wodospady Potisti

Amazing Kefalonia still does not stop surprising me! I’m sure that it will surprise you too, if you allow it and start your adventure discovering the island in your own way!

Hello to you after a long break!

Surprise after the break

Today’s day was not promising and we did not plan this trip at all … Such longed sun rays and the breeze of warm wind made us decide in a few seconds, then we changed the shoes, stocked ourselves with a bottle of water and jumped into the car without thinking. A short stop at the petrol station and we set out on a quite long trip. I do not hide that for a long time this place was in my head, but I had to move this goal a bit in time.

The day turned out to be perfect. The last rain clouds have disappeared from the sky, confirming us even more that we have taken a good course today.

We could not choose anything obvious or simple, because it is not our style. Guided by the main thought  of Ecotravel Kefalonia – “Discover in Your Own Way” – we went down the trail and wandered among the rocks, listening to the sound of one of the most beautiful miracles in this period in Kefalonia …

Potisti waterfalls

The miracle is the Potisti waterfalls. They are located near the city of Poros, about 43 km from Argostoli (60 minutes by car). The beginning of the route is marked by the remains of a building.

 

20190206_133510
Początek szlaku przy ruinach budynku/ The beginning of the trail
20190206_133503
Droga przy której należy się zatrzymać, by dotrzeć do wodospadów/ The road where you should stop to reach the waterfalls

Then we go straight ahead all the time, after a while we hear the flowing water. Being in this place for the first time, we did not know until the end where we should go … We walked along the stream and then our eyes appeared the first of the waterfalls. He was smaller but the sight of him stunned us.

20190206_123511
Niepozorne rozpoczęcie szlaku/ The beginning of the trail 
20190206_124445
Pierwszy, mniejszy wodospad / The first, smaller waterfall

20190206_12471120190206_12471620190206_125330

Of course, we knew that there was another second waterfall, so we decided to go further, this time uphill. There were signposts on the route, as well as during the route to Fteri, in the form of red marks on the rocks.

20190206_132940

20190206_133010
Drogowskazy na skałkach / The signposts on the route

Going further in the distance, we have already noticed the second of the waterfalls. The view from afar did not satisfy us fully, so we continued to climb.

 

20190206_125840

Po chwili naszym oczom ukazał się taki oto widok /After a while, we saw such a view

20190206_130230
Drugi, większy wodospad/ The second, bigger waterfall

20190206_13022220190206_13041820190206_13112320190206_130857

I would call the trail moderate. It takes 20-30 minutes to reach a large waterfall. It is worth taking a bottle of water, comfortable sports shoes and a camera with you. Throughout the whole journey we are accompanied by the sounds of waterfalls and beautiful scenery.

 

20190206_12391120190206_124626

During your stay in Kefalonia you can go on this short trip, just remember that these waterfalls appear and disappear:)


 

 

PL

Niesamowita Kefalonia wciąż nie przestaje mnie zaskakiwać! Jestem pewna, że Was również zaskoczy nieraz, o ile na to pozwolicie i zaczniecie swoją przygodę odkrywając wyspę po swojemu !

 

Witam Was serdecznie po dość długiej przerwie !

 

Niespodzianka po przerwie

Dzisiejszy dzień nie zapowiadał się nadzwyczajnie i nie planowaliśmy tej wycieczki wcale… Tak utęsknione promienie słońca i  powiewy ciepłego wiatru sprawiły, że w ciągu kilku sekund podjęliśmy decyzję, po czym zmieniliśmy obuwie, zaopatrzyliśmy się w butelkę wody i bez zastanowienia wskoczyliśmy do samochodu. Krótki postój na stacji paliw i wyruszyliśmy w dość długą wyprawę. Nie ukrywam, że od długiego czasu miejsce to chodziło mi po głowie, jednak musiałam ten cel nieco przesunąć w czasie.

Dzień okazał się być idealnym. Ostatnie chmury deszczowe zniknęły z nieba, utwierdzając nas jeszcze bardziej w przekonaniu, że obraliśmy dzisiaj dobry kierunek.

Nie mogliśmy wybrać nic oczywistego ani prostego, bo po prostu to nie w naszym stylu. Kierując się przesłaniem Ecotravel Kefalonia ,,Odkrywaj po swojemu”, zeszliśmy ze szlaku i wędrowaliśmy wśród skał, wsłuchując się w dźwięk jednego z najpiękniejszych cudów w tym okresie na Kefalonii…

Wodospady Potisti

Cudem tym są wodospady Potisti. Znajdują się one w okolicy miasta Poros, jakieś 43 km od Argostoli (60 minut samochodem).  Początek trasy wyznaczony jest przez pozostałości jakiegoś budynku.

Dalej kierujemy się cały czas prosto, po chwili słyszymy już płynącą wodę. Będąc w tym miejscu po raz pierwszy, nie wiedzieliśmy do końca gdzie powinniśmy się udać… Szliśmy wzdłuż potoku i wtedy naszym oczom ukazał się pierwszy z wodospadów. Był mniejszy ale już sam jego widok wprawił nas w osłupienie.

 

Oczywiście wiedzieliśmy, że jest jeszcze drugi większy wodospad, dlatego też postanowiliśmy wędrować dalej, tym razem już pod górkę. Na trasie pojawiały się drogowskazy, podobnie jak podczas szlaku na Fteri, w postaci czerwonych znaków na skałkach.

Idąc dalej w oddali zauważyliśmy już drugi z wodospadów. Widok z daleka nie zadowalał nas w pełni, więc kontynuowaliśmy wspinaczkę.

Szlak nazwałabym umiarkowanym. Potrzeba od 20-30 minut aby dotrzeć do dużego wodospadu. Warto zabrać ze sobą butelkę wody, wygodne buty sportowe oraz aparat fotograficzny. Przez całą wędrówkę towarzyszą nam odgłosy wodospadów oraz przepiękna sceneria.

Podczas pobytu na Kefalonii można wybrać się na tą krótką wyprawę, należy tylko pamiętać, że wodospady te pojawiają się i znikają:)

 

Zeus Island (Dias) – one of the mythological secrets of Kefalonia/ Wyspa Zeusa (Dias) – czyli jeden z mitologicznych sekretów Kefalonii

The feeling of excitement continues to accompany me when I remind this trip …

I remember that day well … It was sunny and quite hot Sunday. The disease bothered me terribly, but I could not miss such an opportunity … For no treasure I did not want to once again give up the trip, the more that I had an important goal – I wanted to share it with you 🙂

In the morning we set off from Argostoli towards the port of Pessada. Our friends, who took us on this wonderful and unforgettable motorboat trip, waited for us there.

The purpose of this Sunday was a tiny island located nearby – the island of Zeus or otherwise called by the Greeks – Dias.

Let’s start from the very beginning … In Kefalonia, the main mountain range is the Ainos mountains. It was there that the ruins of the Temple of Zeus were found. The Greeks believed that Zeus lived on the highest peak of Ainos. The remains of the same ruins were found on the island of Dias, which gave the second option for the headquarters of the Greek god, hence the name of the island – Zeus.

When approaching the island, feel a certain sublimity and magic of this place associated with mythology. Huge rocks of various shapes and azure water at the very descent to the island will surely remain for a long time in memory.

When descending from a motorboat to the island, it is worth paying attention to the vertical column on the right, on which the summit was once placed and the boats were secured in the winter.

A few steps up the stairs and our eyes appear the way to the very top of the island, strewn in another beautiful HUNDRED TWENTY STEPS. Do not worry too much … the road seems difficult, but you will not pay attention and you will be at the very top. After reaching the summit, we are 24 meters above sea level. At this height is the Church of the Blessed Virgin Mary Diotissa or the Virgin Mary of Vlaherna, which was built on these ruins of the temple of Zeus. In the nineteenth century, there was a monastery in this place, which was completely ruined by the great earthquake of 1953. Every year, on July 2, this church celebrates its holiday. On this day, many small boats reach the island from nearby towns.

An interesting fact is that during the British rule in Kefalonia, the island of Zeusa was an island of exiles.

Looking at the island from a distance, you can see the figure of a lion shaped from large rocks. This is undoubtedly an additional symbol of the majesty of this place.

If you have the opportunity to go to the island of Dias while on vacation in Kefalonia, you will certainly not regret it and you will not be disappointed. A trip there is an experience that you will always remember.

DSCN5944DSCN5952

DSCN5954
Kolor wody przy wyspie jest obłędny /  The colour of  sea water around the island is incredible 

DSCN5955DSCN5956

DSCN5957
Ponad 100 schodów na sam szczyt wyspy / More than 100 stairs to the top of the island 

DSCN5959DSCN5962

DSCN5973

DSCN5965
Kościół Najświętszej Maryi Panny Diotissa / Church of the Blessed Virgin Mary Diotissa

DSCN5966DSCN5967DSCN5968DSCN5969

DSCN5984
Po lewej stronie kolumna na szczycie której umieszczano łodzie w okresie zimowym / On the left a column on the top of which boats were placed in the winter
DSCN5985
Zejście na wyspę/ Descent to the island 

DSCN5986DSCN5987

PL

Uczucie podekscytowania nadal towarzyszy mi, gdy wspominam tamtą wyprawę…

Dobrze pamiętam ten dzień… Była słoneczna, dość upalna wrześniowa niedziela. Choroba doskwierała mi strasznie, jednak nie mogłam przegapić takiej okazji… Za żadne skarby nie chciałam po raz kolejny zrezygnować z tej wycieczki, tym bardziej, że miałam ważny cel – chciałam się nią z Wami podzielić 🙂

Rankiem wyruszyliśmy z Argostoli w kierunku portu w miejscowości Pessada. Tam czekali na nas przyjaciele, z którymi zabraliśmy się w cudowną i niezapomnianą podróż motorówką.

Celem tej niedzieli była malutka wyspa położona niedaleko – wyspa Zeusa lub inaczej nazywana przez Greków –  Dias.

Wróćmy na chwilę do samego początku… Na Kefalonii głównym masywem górskim są góry Ainos. Tam właśnie odnaleziono ruiny świątyni Zeusa. Grecy uważali bowiem, że Zeus mieszka na najwyższym szczycie Ainos. Pozostałości tych samych ruin znaleziono na wyspie Dias, co dawało drugą opcję na siedzibę greckiego boga, stąd też nazwa wyspy – Zeus.

Podczas zbliżania się do wyspy, czuć pewną wzniosłość i magię tego miejsca związaną z mitologią. Ogromne skały o rozmaitych kształtach i lazurowa woda przy samym zejściu na wyspę na pewno pozostaną na długo w pamięci.

Po opuszczeniu motorówki warto zwrócić uwagę na pionową kolumnę po prawej stronie. To na jej szczycie umieszczano niegdyś i zabezpieczano łodzie w okresie zimowym.

Kilka kroków po schodach i naszym oczom ukazuje się droga na sam szczyt wyspy, usłana w kolejne piękne STO DWADZIEŚCIA schodów. Nie martwcie się zbytnio… droga wydaję się trudna, ale tak naprawdę nie zwrócicie uwagi a już będziecie na samej górze. Po dotarciu na szczyt znajdujemy się 24 metry nad poziomem morza. Na tej wysokości znajduje się Kościół Najświętszej Maryi Panny Diotissa lub Maryi Panny z Vlaherna, który zbudowany został na owych ruinach świątyni Zeusa. W XIX wieku na tym miejscu znajdował się klasztor, który został doszczętnie zrujnowany przez wielkie trzęsienie ziemi z 1953 roku. Co roku dnia 2 lipca kościół ten obchodzi swoje święto. Tego dnia wiele małych łodzi dopływa do wyspy z pobliskich miejscowości.

Ciekawostką jest, że podczas rządów brytyjskich na Kefalonii, wyspa Zeusa była wyspą wygnańców.

Przyglądając się wyspie z daleka dostrzec można postać lwa ukształtowaną z wielkich skał. Jest to niewątpliwie dodatkowy symbol majestatyczności tego miejsca.

Jeżeli macie okazję udać się na Wyspę Dias będąc na wakacjach na Kefalonii, na pewno nie będziecie żałować i nie zawiedziecie się. Wycieczka tam jest przeżyciem, które na zawsze zapamiętacie.

 

The castle of St. George/ Zamek św. Jerzego/

This is one of the last summer hot Sunday in Kefalonia. We are taking you on another trip, this time a bit historical.

The point of our trip is the castle of Saint. George, which is about 10 minutes away by car from Argostoli.

Castle of St. George, is located on the top of the hill called Ayios Yeorgios, which dominates the south-western part of the island. The hill was first fortified in Byzantine times, when the castle itself seemed to be closed on the top around the church of St. George, from whom he took his name. For three centuries (1185-1485) various western rulers who ruled the island widened the fortress and used it as a military center. During the Turkish occupation in 1479-1481 and 1485-1500, the fortress was subject to various reconstructions, which until today are difficult to identify. Today, we can observe the dominance of the work of the Venetians who occupied the castle after its destruction in 1500. In 1504 the reconstruction of the fortress began, which, however, did not end in success until 1545. The walls of the castle are irregular and their total length is 600 meters. They were strengthened by three bastions, of which the south-east is the strongest.

A settlement developed in the castle, which later expanded beyond its walls and created a suburb of Borgo.

When the Venetians moved the headquarters of their administration to Argostoli, the castle deteriorated and gradually depopulated (1757).

Under the British protectorate and during the Second World War, the castle was destroyed, but the worst was in 1953 when a huge earthquake struck the island.

To this day, the castle is one of the most important elements of architecture and a testimony to the history that took place in Kefalonia for thousands of years.

Castle of St. George is a place I recommend to visit, especially if you are interested in history or just like such “castle atmosphere”. In addition, he encourages the fact that admission is free (for now, because the castle has been open to visitors for several years, so when tourists come here, some entrance fees may apply). From the top there is a wonderful view of the entire Argostoli, nearby villages and a view of the sea. Going around the castle in the evening you can admire its lighting, which makes a really big impression.

The castle is open to tourists from Tuesday to Sunday from 8:30 to 15:30. Free entrance

DSCN5686
Widok na zamek z ulicy/ View of the castle from the road
DSCN5692
Brama wejściowa do zamku/ The entrance gate to the castle

DSCN5693DSCN5694DSCN5697DSCN5698DSCN5700

DSCN5702
Widok na Argostoli ze szczytu/ View of the Argostoli from the top of the hill

DSCN5704DSCN5705DSCN5707DSCN5706DSCN5713DSCN5718DSCN5719DSCN5720DSCN5722DSCN5723DSCN5726DSCN5730DSCN5732DSCN5736DSCN5745DSCN5752DSCN5756DSCN5758DSCN5759DSCN5760DSCN5761

PL

To już jedna z ostatnich letnich upalnych niedziel na Kefalonii. Zabieramy Was zatem w kolejną podróż, tym razem nieco historyczną.

Punktem naszej wycieczki jest zamek św. Jerzego, który znajduje się około 10 minut drogi samochodem od Argostoli.

Zamek św. Jerzego, znajduje się na szczycie wzgórza zwanego Ayios Yeorgios, które to dominuje w południowo – zachodniej części wyspy. Wzgórze zostało po raz pierwszy ufortyfikowane w czasach bizantyjskich, kiedy to sam zamek zdawał się być zamkniętym na szczycie wokół kościoła św. Jerzego, od którego wziął swą nazwę.  Przez trzy wieki (1185-1485) różni władcy zachodni władający na wyspie rozszerzali twierdzę i używali jej jako centrum militarne.  Podczas okupacji tureckiej w latach 1479-1481 i 1485-1500 twierdza podlegała rozmaitym przebudowom, które do dzisiaj są trudne do zidentyfikowania. Dziś zaobserwować tu można dominację pracy Wenecjan, którzy zajęli zamek po jego zniszczeniu w 1500 roku.  W 1504 roku rozpoczęła się rekonstrukcja twierdzy, która jednak nie zakończyła się sukcesem do 1545 roku. Mury zamku są nieregularne a ich całkowita długość wynosi 600 metrów. Zostały one wzmocnione po przez trzy bastiony, z których południowo – wschodni jest najsilniejszym.

W zamku rozwijała się osada, która w późniejszym czasie rozszerzyła się poza jego mury i utworzyła przedmieście Borgo.

Gdy Wenecjanie przenieśli siedzibę swojej administracji do Argostoli, zamek podupadł i stopniowo się wyludniał (1757).

Pod brytyjskim protektoratem i podczas drugiej wojny światowej zamek uległ dużym zniszczeniom, jednak najgorsze miały miejsce w 1953 roku kiedy to w wyspę uderzyło wielkie trzęsienie ziemi.

Do dziś zamek jest jednym z ważniejszych elementów architektury oraz stanowi świadectwo historii, jaka miała miejsce na Kefalonii przez tysiące lat*

Zamek św. Jerzego  jest miejscem, które polecam odwiedzić, szczególnie jeżeli interesuje Was historia albo po prostu lubicie takie ,,zamkowe klimaty,,. Dodatkowo zachęca fakt, że wstęp jest darmowy (na razie, gdyż zamek jest dostępny do zwiedzania od kilku lat, a więc gdy przybędzie tu turystów mogą zostać wprowadzone jakieś opłaty za wstęp). Ze szczytu rozpościera się cudowny widok na całe Argostoli, pobliskie miejscowości oraz widok na morze. Przejeżdżając w okolicy zamku wieczorem podziwiać można jego oświetlenie, które robi naprawdę duże wrażenie.

Zamek jest otwarty dla turystów od wtorku do niedzieli w godzinach od 8:30 do 15:30. Wstęp wolny.

 

*Informacje na temat zamku św.Jerzego pochodzą z ,broszur’ wydawanych w budynku obsługi zamku.

Photo report Assos village and Myrtos beach/ Fotorelacja Assos i plaża Myrtos

A few days ago, we started thinking about our weekly Sunday trip. The choice fell on Assos and the nearby island in the northeast – Itaka. We could not get to Itaka – why I will tell you in a moment.

It’s a late Sunday morning. Around 11:00 we set off from Argostoli towards Assos. A one-hour trip by car (36 km) is very tiring due to the prevailing temperature of over 30 degrees. The route, however, abounds in beautiful views of the mountains, vegetation, including fragrant oregano fragrances and local friends – goats.

DSCN5396

DSCN5395

DSCN5397

DSCN5398

DSCN5404

DSCN5405

DSCN5428

DSCN5431

DSCN5525

Arriving at the destination, we can see a small peninsula from afar, which connects to the mainland by a narrow road decorated with colorful houses in a traditional style. It is Assos – a village where you can feel the old atmosphere of Kefalonia and admire the traditional architecture. In addition, you can visit the Venetian castle located at the very top of the peninsula at an altitude of 154 meters. Unfortunately, for lack of time, we did not visit him, but we will definitely make up for it soon.

DSCN5432

DSCN5434

Assos delighted me from the first look, although it seemed to me a lot, much smaller than I thought. However, it is perfectly normal in Kefalonia and applies to most fishing towns, eg Fiskardo itself, which is also very small.

DSCN5440

DSCN5443

DSCN5438

DSCN5445

DSCN5447

DSCN5448

DSCN5454

DSCN5456

DSCN5464

DSCN5466

DSCN5475

DSCN5469

DSCN5479

DSCN5486
Zamek wenecki/ Venetian Castle
DSCN5487
Zamek wenecki/ Venetian Castle

After a short walk by Assos, we went further, because we had to wait for a trip to Sami – the port from which the ferry to Ithaca flows. The weather and the terrible heat gave way to us, which is why we tempted to the Myrtos beach, thus giving up Itaka. Already from the vantage point we saw that the sea is very calm and there are no huge waves that can often be found there. On the way, we went to the tavern to eat dinner. As every time we travel, we bet on fresh seafood and home-made potatoes (fries). Myrtos Taverna & Cafe on the road leading to Myrtos beach is a place worth recommending, where you will eat delicious and fresh food and the service is nice, helpful and smiling.

20180812_142622

20180812_142651
Owoce morza w Myrtos Taverna & Cafe/ Seafood in Myrtos Taverna & Cafe

Mystos beach, or a miracle on miracles. Called the most beautiful beach of Kefalonia and one of the most beautiful in Greece and the world. These opinions speak for themselves and I have nothing to show you how this miracle looks up close. Fill your eyes with beautiful views, crystal azure water and charming stones strewn on this beach. When choosing Myrtos, it is worth remembering that it is a beach with a fairly large drop in the ground and the waves can be really huge and dangerous there. I hope that this view will encourage you even more to visit Kefalonia and we will be able to meet you soon!

DSCN5490

DSCN5491

DSCN5492

DSCN5493

DSCN5494

DSCN5495

DSCN5496

DSCN5497

DSCN5498

DSCN5504

DSCN5505

DSCN5507

DSCN5508

DSCN5523

DSCN5409

PL

Kilka dni temu zaczęliśmy myśleć nad naszą cotygodniową niedzielną wycieczką. Wybór padł na Assos i pobliską wyspę na północnym-wschodzie – Itakę. Na Itakę nie udało nam się dotrzeć – z jakiego powodu opowiem za chwilę.

Jest późny niedzielny poranek. Około godziny 11:00 wyruszamy z Argostoli w kierunku Assos. Godzinna podróż samochodem (36 km) jest bardzo męcząca ze względu na panującą temperaturę ponad 30 stopni. Trasa jednak obfituje w przepiękne widoki gór, roślinność, w tym pachnące z daleka oregano oraz lokalnych przyjaciół – kozy.

Dojeżdżając do celu widzimy z daleka mały półwysep, który łączy się z lądem wąską drogą udekorowaną kolorowymi domami w tradycyjnym stylu. To właśnie Assos – wioska, gdzie można poczuć dawny klimat Kefalonii i podziwiać tradycyjne budownictwo. Oprócz tego można zwiedzić zamek wenecki znajdujący się na samym szczycie półwyspu na wysokości 154 metrów. Niestety z braku czasu, nie zwiedziliśmy go, ale na pewno nadrobimy to wkrótce.

Assos zachwyciło mnie od pierwszego spojrzenia, mimo iż wydawało mi się dużo, dużo mniejsze niż myślałam. Jednak jest to zupełnie normalne na Kefalonii i dotyczy większości miejscowości rybackich np. samego Fiskardo, które także jest malutkie.

Po krótkim spacerze przy Assos, wyruszyliśmy dalej, gdyż miała nas czekać podróż do Sami – portu, z którego wypływa prom na Itakę. Pogoda i straszny upał dał nam się we znaki, dlatego skusiliśmy się na plażę Myrtos, rezygnując tym samym z Itaki. Już z punktu widokowego widzieliśmy, że morze jest bardzo spokojne i nie ma ogromnych fal, które często można tam spotkać. Po drodze zajrzeliśmy do tawerny, aby zjeść obiad. Jak za każdym razem w podróży, postawiliśmy na świeże owoce morza i domowe ziemniaki (frytki). Myrtos Taverna & Cafe przy drodze prowadzącej na plażę Myrtos jest miejscem godnym polecenia, w którym zjecie pyszne i świeże potrawy a obsługa jest miła, pomocna i uśmiechnięta.

Plaża Myrtos, czyli cud na cudami. Nazywana najpiękniejszą plażą Kefalonii i jedną z najpiękniejszych w Grecji i na świecie. Te opinie mówią same za siebie a mi nie pozostaje nic innego jak pokazać Wam jak ten cud wygląda z bliska. Nacieszcie swoje oczy pięknymi widokami, krystaliczną lazurową wodą oraz urokliwymi kamieniami usłanymi na tej plaży. Wybierając się na Myrtos warto pamiętać, że jest to plaża z dość dużym spadkiem gruntu a fale potrafią tam być naprawdę olbrzymie i niebezpieczne. Mam nadzieję, że widok ten zachęci Was jeszcze bardziej do odwiedzenia Kefalonii i już niedługo będziemy mogli się tu spotkać !

Photo report – The lighthouse of the Saints Theodoros (Fanari)/ Fotorelacja – Latarnia św. Teodora (Fanari)

It is the fifth of August. About 19:00 we set off from Argostoli towards the Fanari lighthouse. Our goal is to observe the sunset, the beginning of which falls on the hour around 20:00. We leave earlier, but only because we want to visit one more place (I will write about it later). Here are the effects of our short, but very fruitful journey.

20180805_20121320180805_20132520180805_20145920180805_201712(0)20180805_20244820180805_20165020180805_20240320180805_202015(0)

As you can see, this is a place where there is no lack of charm or romance. It is considered a point that can not be overlooked while in Kefalonia. I would like to add that the walk here does not cost anything, and in addition you can admire the truly Greek landscapes (how to get alone to Fanari – HERE).


PL

Jest piaty sierpnia. Około godziny 19:00 wyruszamy z Argostoli w kierunku latarni morskiej Fanari. Naszym celem jest zaobserwowanie zachodu słońca, którego początek przypada na godzinę około 20:00. Wyjeżdżamy wcześniej, ale tylko dlatego, że chcemy odwiedzić jeszcze jedno miejsce (napiszę o nim później). Oto efekty naszej  krótkiej, ale jakże owocnej podróży.

Jak widać jest to miejsce, któremu nie brakuje ani uroku ani romantyczności. Uważane jest za punkt, którego nie można pominąć będąc na Kefalonii. Dodam, że spacer tutaj nic nie kosztuje, a dodatkowo można podziwiać prawdziwie greckie krajobrazy (o podróży pieszej do Fanari pisałam TUTAJ).

Photo report – St. Barbara church/ Fotorelacja – kościół św. Barbary

Although I have been living in Argostoli for a year, I still discover new places nearby. Being here on a trip organized by a travel agency, my attention was drawn by a small church located in a rock a few meters below the bridge, on which cars move. It seemed to me then that it should not be there, if only because of earthquakes. In fact, his presence in this place had its charm, transferring it into a different dimension. Standing in front of the entrance to the church, feel the sublimity of this place, which is bestowed by the high rocks and arches on which the bridge construction is based. Only recently did I have the opportunity to go there. I overcame a short but quite busy route on foot. I recommend it to anyone who is in Argostoli and has a free time to visit this wonderful place.

Below are photos showing the magic of this place.

received_2008598009172704

received_2008596845839487received_2008596749172830received_2008597645839407received_2008597165839455

PL

Mimo iż mieszkam już od roku w Argostoli, ciągle odkrywam nowe miejsca w pobliżu. Będąc tu przejazdem na wycieczce zorganizowanej przez biuro podróży, moją uwagę zwrócił mały kościół znajdujący się w skale kilka metrów pod mostem, po którym poruszają się samochody. Wydawało mi się wtedy, że nie powinien się on tam znajdować, choćby ze względu na trzęsienia ziemi. Tak naprawdę, jego obecność w tym miejscu miała swój urok, przenosząc jakby w inny wymiar. Stojąc przed wejściem do kościoła, czuć wzniosłość tego miejsca, którą nadają wysokie skały i łuki, na których opiera się konstrukcja mostu. Dopiero niedawno miałam okazję się tam wybrać. Pokonałam krótką, ale dość ruchliwą trasę pieszo. Polecam każdemu, kto znajduje się w Argostoli i ma chwilę wolnego, aby odwiedzić to cudowne miejsce.

Poniżej znajdują się zdjęcia, ukazujące magiczność tego miejsca.

Photo report – Petani beach/ Fotorelacja – Plaża Petani

We have Sunday, July 22. We leave early in the morning from the center of Argostoli towards Lixouri. We stop there for a moment to start the day with a wonderfully chilled espresso, giving refreshment on the long route. We are moving south of the Paliki peninsula, because the first stop point is to be Xi beach. There the weather surprises us. There are storm clouds in the sky and it’s really windy. Without wasting time, we take our things and run to the car. We choose a different direction – one of the most beautiful beaches of Cephalonia – Petani beach. There are supporters of the Myrtos beach on the island, considering it the most beautiful, but there are also those who give Petani beach first place on the podium.

Seeing Myrtos twice in my life and Petani now again, I can say that I belong to the second group of Petani lovers. When I was on Petani beach for the first time, she disappointed me. The view from the top to the blue beach below was one of the most beautiful but after arriving at the very bottom, I was very surprised. High slopes meant that the sun did not reach the beach, in addition this wind … The water was rough and cold, did not encourage you to swim in it.

The second approach to Petani was slightly skeptical. Today, however, I know where the problem lies. First of all, the high slopes cover the sun, but only in the morning … In the afternoon there is already a wonderfully sunny and warm. Secondly, the wind … We are on the island, so there is no chance to avoid it. But you can watch the weather and go to Petani on a slightly less windy day.

What I saw the second time exceeded all my expectations. It was not exactly the beach I saw two years ago. All colors of blue, smaller and larger rocks and charming pebbles instead of sand are a real challenge for the feet of tourists. Half of the beach is a tourist resort, with deck chairs and umbrellas, premises and water sports. The second part is calmer, an oasis for those seeking peace and diving in search of a variety of fish. I could not enjoy the presence in this place, so quiet and breathtaking. I want to go back there as often as possible to enjoy my eyes with beautiful colors.

The Petani beach is located about 35 km from the center of Argostoli (49 minutes by car), 16 km from the center of Lixouri (26 minutes by car).

20180722_120250

IMG-20180722-WA0009

IMG-20180722-WA0013

IMG-20180722-WA0022

IMG-20180722-WA0024

20180722_15193320180722_154525

IMG-20180722-WA0003

received_249070942556913

20160803_121733
Ksouras Tavern Menu –  czyli to co warto spróbować, dania dla 2 osób: 1) spaghetti z owocami morza , 2) talerz z grillowanym mięsem i dodatkami/ Ksouras Tavern Menu – what is worth to try, plate for 2 people: 1) seafood spaghetti, 2) grilled meat plate

 

 

PL

Mamy niedzielę 22 lipca. Wyruszamy z samego rana z centrum Argostoli  w kierunku Lixouri. Zatrzymujemy się tam na chwilkę, aby zacząć dzień od cudownie schłodzonego espresso, dającego orzeźwienie w dłuższej trasie. Poruszamy się na południe półwyspu Paliki, gdyż pierwszym punktem zatrzymania ma być plaża Xi. Tam o dziwo zaskakuje nas pogoda. Na niebie pojawiają się burzowe chmury i robi się naprawdę wietrznie. Nie tracąc czasu zabieramy swoje rzeczy i uciekamy do samochodu. Obieramy inny kierunek –  jedną z najpiękniejszych plaż Kefalonii – plażę Petani. Na wyspie są zwolennicy plaży Myrtos, uważający ją za najpiękniejszą, ale są też tacy, którzy pierwsze miejsce na podium dają właśnie plaży Petani.

Widząc dwa razy w życiu Myrtos i teraz po raz kolejny Petani, mogę śmiało powiedzieć, że należę do tej drugiej grupy. Gdy byłam po raz pierwszy na plaży Petani bardzo mnie ona zawiodła. Widok ze szczytu na oddaloną w dole błękitną plażę był jednym z najpiękniejszych lecz po przybyciu już na sam dół, mocno się zdziwiłam. Wysokie zbocza sprawiały, że na plażę nie docierało słońce, w dodatku ten wiatr… Woda była wzburzona i zimna, nie zachęcała od kąpieli w niej.

Drugie podejście do Petani było lekko sceptyczne. Dziś jednak już wiem, gdzie leży problem. Po pierwsze, wysokie zbocza zakrywają słońce, ale tylko w godzinach porannych… Po południu jest już tam cudownie słonecznie i ciepło. Po drugie wiatr… Jesteśmy na wyspie więc uniknąć się go raczej nie da. Można za to obserwować pogodę i wybrać się na Petani w dzień nieco mniej wietrzny.

To, co zobaczyłam za drugim razem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. To zupełnie nie była ta plaża, którą widziałam 2 lata temu. Wszelkie kolory błękitu, skałki mniejsze i większe oraz urokliwe kamyszki zamiast piasku stanowiące nie lada wyzwanie dla stóp turystów. Połowa plaży istnie turystyczna, z leżakami i parasolami, lokalami oraz sportami wodnymi. Druga część spokojniejsza, będąca oazą dla spragnionych spokoju i nurkowania w poszukiwaniu różnorodnych ryb. Nie mogłam nacieszyć się obecnością w tym miejscu, tak wyciszającym i wprawiającym w obłęd. Pragnę tam wracać jak najczęściej, by nacieszyć swoje oczy przepięknymi barwami.

Plaża Petani znajduje się około 35 km od centrum Argostoli (49 minut samochodem), 16 km od centrum Lixouri (26 minut samochodem).